Hejka.
To już koniec, nie ma sensu dokańczać tego beznadziejnego opowiadania. I tak nikt nie czyta .;) Pewien blog uświadomił mi że moje "wypociny" nie mogą zaśmiecać internetu. Dzięki :)
wtorek, 20 sierpnia 2013
niedziela, 4 sierpnia 2013
7.
Obudził mnie dźwięk mojego telefonu. Odebrałam go:
- Halo- powiedziałam zaspanym głosem
- Maja gdzie ty jesteś?- krzyknęła zdenerwowana mama
- Nie martw się jestem u Liam'a.
- Jak mam się nie martwić jesteś u jakiego niedawno poznanego chłopaka!
- Ale my nie spaliśmy ze sobą jeśli o to się martwisz!
- Tak o to się martwię!
- Oj weź teraz nie będę się z tobą kłóciła pa!
Po porannej kłótni z mamą spojrzałam na zegarek była 10.30. Wstałam z łóżka i postanowiłam wrócić do domu.Kiedy wyszłam z pokoju w którym spałam spotkałam Liam'a.
- Część.- powiedział przytulając mnie
- Hej Liam.
- Jak się spało?
- A dzięki bardzo dobrze.
- To się cieszę. Może chcesz się odświeżyć czy coś?
- No tak właściwie to z chęcią.
- No to chodź.
Liam zaprowadził mnie do łazienki dał mi ręczniki i gdzieś poszedł.Ja weszłam pod prysznic i zaczęłam się myć. Po odświeżeniu zapomniałam że nie mam czystych ubrań. Ale właśnie ktoś zapukał do drzwi łazienki.
- Tak?- zapytałam
- Lily może chcesz moje ubrania na razie ?
- No to wejdź.
Liam wszedł do łazienki popatrzył na mnie stojącą w ręczniku lekko się uśmiechną i zarumienił. Ale po chwii podał mi ubrania i wyszedł.
Kiedy już się przebrałam wyszłam z łazienki i zeszłam na dół.
- Dzięki Liam oddam ci jeszcze dzisiaj te ubrania.
- Dobra o to się nie martw.
- Ja już pójdę bo mama się martwi. Dziękuję ci za wszystko.- podeszłam do niego i pocałowałam go w policzek
- Zaczekaj podwiozę cię.
- Nie nie kłopocz się
- Ale to nie kłopot.
- Nie dzięki przejdę się.
- No to cię odprowadzę.
- Nie musisz!
- Ale chcę. ^.^'
Liam wziął swoją kurtkę bo było zimno i wyszliśmy.
- Wiesz twoja mama nie musi się martwić bo ja nie spałem z tobą.
- No wiem.
- To dobrze.
Przez jakieś 20 min. drogi trwała niezręczna cisza. Widziałam że Liam patrzy się na moją rękę. Po chwili zaczął zbliżać swoją rękę do mojej próbując ja złapać. Ja nie miałam nic przeciwko, a kiedy Liam złapał już moją rękę to poczułam motylki w brzuchu. Przez resztę drogi szliśmy tak.
- Jeszcze raz ci dziękuję Liam.
- Nie ma za co.
- To ja zadzwonię to oddam ci te ciuchy ok?
- Ok?
- No to pa.
Powiedziałam zamykając za sobą drzwi. Kiedy tylko weszłam do domu usłyszałam:
- Gdzie ty tyle byłaś że tak długo szłaś?
- Mówiłam ci że u Liam'a.
- I to są jego ubrania?
- Tak jego, a w co miałam się ubrać.
- Miałaś przyjść do domu na noc.
- Ale przecież mam 18 lat o co ci chodzi ?!
Mama już nic nie odpowiedziała. Ja poszłam do swojego pokoju przebrałam się w to. Zostałam też w bluzie Liam'a bo było zimno a nie chciało mi się szukać innej bluzy xD. Usiadłam przed komputerem i weszłam na TT i FB. Posiedziałam chwile i spojrzałam za zegarek w komórce. Była 15.40. I ktoś do mnie dzwonił był to Liam. oddzwoniłam:
- Hej Liam dzwoniłeś!
- Hej. Co robisz?
- A nic nudzę się a ty?
- A właśnie też więc zadzwoniłem czy nie chciałabyś może pooglądać z nami filmów.?
- Wiesz chciałabym ale rodzice będą się pruli.!
- A to szkoda.
-To może ty do mnie przyjć?
- Ale twoi rodzice?
- Ale jak powiem że będziemy się uczyć bo jutro mamy sprawdzian to nic nie powie.
- No to zaraz przyjadę paa
- Paaa
Potem przyszedł Liam poszliśmy do mojego pokoju Usiedliśmy an łóżku.
- To co robimy?- zapytał się Liam
- Może obejrzymy jakiś film na komputerze ?
- Ok.
Włączyłam jakąś komedie romantyczną. Po jakiejś godzinie popłakałam się!. Liam popatrzył się na mnie i wziął mnie delikatnie ręką za podbródek podnosząc go. Otarł mi łzy z policzków i zbliżał się powoli do moich ust ale nagle otworzyły się drzwi mojego pokoju. Liam szybko oddalił się ode mnie .Weszła moja mama zapytać się czy chcemy coś do jedzenia. (facepalm) No ale potem wróciliśmy do oglądania filmu jakby nigdy nic. Kiedy skończyliśmy była jakaś 19.30. Liam już sobie poszedł a ja wykąpałam się i przebrałam w piiżamkę. Poszłam do pokoju włączyłam TT i przeczytałam niedawno dodany Twitt Liam'a:
"Tak mało brakowało....., ale jednak tym razem się nie udało ;( "
Po tym poszłam spać.
Mam nadzieję że nie zanudziłam was na śmierć. Proszę o komentarze :)
- Halo- powiedziałam zaspanym głosem
- Maja gdzie ty jesteś?- krzyknęła zdenerwowana mama
- Nie martw się jestem u Liam'a.
- Jak mam się nie martwić jesteś u jakiego niedawno poznanego chłopaka!
- Ale my nie spaliśmy ze sobą jeśli o to się martwisz!
- Tak o to się martwię!
- Oj weź teraz nie będę się z tobą kłóciła pa!
Po porannej kłótni z mamą spojrzałam na zegarek była 10.30. Wstałam z łóżka i postanowiłam wrócić do domu.Kiedy wyszłam z pokoju w którym spałam spotkałam Liam'a.
- Część.- powiedział przytulając mnie
- Hej Liam.
- Jak się spało?
- A dzięki bardzo dobrze.
- To się cieszę. Może chcesz się odświeżyć czy coś?
- No tak właściwie to z chęcią.
- No to chodź.
Liam zaprowadził mnie do łazienki dał mi ręczniki i gdzieś poszedł.Ja weszłam pod prysznic i zaczęłam się myć. Po odświeżeniu zapomniałam że nie mam czystych ubrań. Ale właśnie ktoś zapukał do drzwi łazienki.
- Tak?- zapytałam
- Lily może chcesz moje ubrania na razie ?
- No to wejdź.
Liam wszedł do łazienki popatrzył na mnie stojącą w ręczniku lekko się uśmiechną i zarumienił. Ale po chwii podał mi ubrania i wyszedł.
Kiedy już się przebrałam wyszłam z łazienki i zeszłam na dół.
- Dzięki Liam oddam ci jeszcze dzisiaj te ubrania.
- Dobra o to się nie martw.
- Ja już pójdę bo mama się martwi. Dziękuję ci za wszystko.- podeszłam do niego i pocałowałam go w policzek
- Zaczekaj podwiozę cię.
- Nie nie kłopocz się
- Ale to nie kłopot.
- Nie dzięki przejdę się.
- No to cię odprowadzę.
- Nie musisz!
- Ale chcę. ^.^'
Liam wziął swoją kurtkę bo było zimno i wyszliśmy.
- Wiesz twoja mama nie musi się martwić bo ja nie spałem z tobą.
- No wiem.
- To dobrze.
Przez jakieś 20 min. drogi trwała niezręczna cisza. Widziałam że Liam patrzy się na moją rękę. Po chwili zaczął zbliżać swoją rękę do mojej próbując ja złapać. Ja nie miałam nic przeciwko, a kiedy Liam złapał już moją rękę to poczułam motylki w brzuchu. Przez resztę drogi szliśmy tak.
- Jeszcze raz ci dziękuję Liam.
- Nie ma za co.
- To ja zadzwonię to oddam ci te ciuchy ok?
- Ok?
- No to pa.
Powiedziałam zamykając za sobą drzwi. Kiedy tylko weszłam do domu usłyszałam:
- Gdzie ty tyle byłaś że tak długo szłaś?
- Mówiłam ci że u Liam'a.
- I to są jego ubrania?
- Tak jego, a w co miałam się ubrać.
- Miałaś przyjść do domu na noc.
- Ale przecież mam 18 lat o co ci chodzi ?!
Mama już nic nie odpowiedziała. Ja poszłam do swojego pokoju przebrałam się w to. Zostałam też w bluzie Liam'a bo było zimno a nie chciało mi się szukać innej bluzy xD. Usiadłam przed komputerem i weszłam na TT i FB. Posiedziałam chwile i spojrzałam za zegarek w komórce. Była 15.40. I ktoś do mnie dzwonił był to Liam. oddzwoniłam:
- Hej Liam dzwoniłeś!
- Hej. Co robisz?
- A nic nudzę się a ty?
- A właśnie też więc zadzwoniłem czy nie chciałabyś może pooglądać z nami filmów.?
- Wiesz chciałabym ale rodzice będą się pruli.!
- A to szkoda.
-To może ty do mnie przyjć?
- Ale twoi rodzice?
- Ale jak powiem że będziemy się uczyć bo jutro mamy sprawdzian to nic nie powie.
- No to zaraz przyjadę paa
- Paaa
Potem przyszedł Liam poszliśmy do mojego pokoju Usiedliśmy an łóżku.
- To co robimy?- zapytał się Liam
- Może obejrzymy jakiś film na komputerze ?
- Ok.
Włączyłam jakąś komedie romantyczną. Po jakiejś godzinie popłakałam się!. Liam popatrzył się na mnie i wziął mnie delikatnie ręką za podbródek podnosząc go. Otarł mi łzy z policzków i zbliżał się powoli do moich ust ale nagle otworzyły się drzwi mojego pokoju. Liam szybko oddalił się ode mnie .Weszła moja mama zapytać się czy chcemy coś do jedzenia. (facepalm) No ale potem wróciliśmy do oglądania filmu jakby nigdy nic. Kiedy skończyliśmy była jakaś 19.30. Liam już sobie poszedł a ja wykąpałam się i przebrałam w piiżamkę. Poszłam do pokoju włączyłam TT i przeczytałam niedawno dodany Twitt Liam'a:
"Tak mało brakowało....., ale jednak tym razem się nie udało ;( "
Po tym poszłam spać.
Mam nadzieję że nie zanudziłam was na śmierć. Proszę o komentarze :)
środa, 17 lipca 2013
6.
Obudziłam się o 15.49. Strasznie długo spałam. No ale jak poszłam spać
o jakiejś 6.30.
Postanowiłam wstać. Zeszłam do kuchni a tam takie wszystko porozwalane . I w salonie i wszędziee. Aż na samą myśl o sprzątaniu robi mi się słabo. Zrobiłam sobie śniadanio-obiad. Zjadłam i poszłam się ogarnąć. Weszłam do łazienki <tam jako w jedynym pomieszczeniu było posprzątane>. Wzięłam poranny prysznic, umyłam ząbki, włosy wysuszyłam i zakręciłam na końcach lokówką. Postanowiłam założyć to:

Obudziłam się o 15.49. Strasznie długo spałam. No ale jak poszłam spać o jakiejś 6.30.
No bo w końcu muszę posprzątać. Wyszłam gotowa do sprzątania z łazienki. Wzięłam potrzebne rzeczy i poszłam sprzątać. Kiedy posprzątałam kuchnię , salon, mój pokój, taras i przedpokój, byłam strasznie zmęczona to właściwie wszystkie pomieszczenia ale jeszcze musiałam wynieść te śmieci i po odkurzać. Kiedy wychodziłam z domu ze śmieciami, przyszedł Liam.
- Hej Lily..
- Cześć.
- Daj pomogę ci z tym.- powiedział biorąc worki
- Ok.
Kiedy Liam pomógł wynieść mi śmieci, wszystko było skończone. W końcu.. -.- Spojrzałam na zegarek. Okazało się że jest 21.30.
- Co robimy?- zapytał Liam
- Ja jeszcze nie otworzyłam prezentów chodź, zobaczymy co dostałam.
Wstałam a za mną Liam. Poszliśmy do mojego pokoju. Była tam kupa prezentów.
- Który pierwszy?- zapytałam
- Nwm może ten?!
- Ok.
Otworzyłam pierwszy prezent był on od Emm’y. Dała mi taki śliczny naszyjnik, kolczyki, i takiego słodkiego misiaaa ^.^ Potem następny i następny i następny. Było ich dużo więc nie chce mi się wymieniać co dostałam.
- Ja ci jeszcze nie dałem prezentu..- powiedział Liam
- To nic ja jestem szczęśliwa że tu ze mną jesteś. To wystarczy.
- Ale ja mam dla ciebie prezent. Chodź.
- Ale gdzie?
- Niespodzianka..
- To poczekaj przebiorę się.
- Ok.
Poszłam do łazienki zrobiłam makijaż i przebrałam się w to:

Potem Liam założył mi opaskę na oczy i wsiedliśmy do jego samochodu. Dość długo jechaliśmy. Potem Liam pomógł mi wysiąść z samochodu i gdzieś poszliśmy. Kiedy weszliśmy do jakiegoś pomieszczenia Liaś zdjął mi opaskę z oczu. Przed oczami zobaczyłam wszystkich członków One Direction. Nie wiedziałam co powiedzieć. Liam poznał nas ze sobą.
- To jeszcze nie wszystko.- powiedział
- Jeszcze coś?
- Tak.
Wszyscy wzięli mikrofony i zaczęli śpiewać. To było cudowne. Potem pogadaliśmy chwilkę i Liam zaprosił mnie do swojego pokoju. Usiedliśmy na łóżku.
- Podobał ci się prezent?
- Jeszcze się pytasz?! No jasne że TAKKK!!
- Cieszę się.
- Dzięki..- powiedziałam i przytuliłam Liam’a
Spojrzałam na zegarek i była 23.40. Zaczęliśmy gadać. I tak gadaliśmy. Potem pamiętam tylko że Liam przykrył mnie kocem J
Mam nadzieję że wam się podobał.
Postanowiłam wstać. Zeszłam do kuchni a tam takie wszystko porozwalane . I w salonie i wszędziee. Aż na samą myśl o sprzątaniu robi mi się słabo. Zrobiłam sobie śniadanio-obiad. Zjadłam i poszłam się ogarnąć. Weszłam do łazienki <tam jako w jedynym pomieszczeniu było posprzątane>. Wzięłam poranny prysznic, umyłam ząbki, włosy wysuszyłam i zakręciłam na końcach lokówką. Postanowiłam założyć to:
Obudziłam się o 15.49. Strasznie długo spałam. No ale jak poszłam spać o jakiejś 6.30.
No bo w końcu muszę posprzątać. Wyszłam gotowa do sprzątania z łazienki. Wzięłam potrzebne rzeczy i poszłam sprzątać. Kiedy posprzątałam kuchnię , salon, mój pokój, taras i przedpokój, byłam strasznie zmęczona to właściwie wszystkie pomieszczenia ale jeszcze musiałam wynieść te śmieci i po odkurzać. Kiedy wychodziłam z domu ze śmieciami, przyszedł Liam.
- Hej Lily..
- Cześć.
- Daj pomogę ci z tym.- powiedział biorąc worki
- Ok.
Kiedy Liam pomógł wynieść mi śmieci, wszystko było skończone. W końcu.. -.- Spojrzałam na zegarek. Okazało się że jest 21.30.
- Co robimy?- zapytał Liam
- Ja jeszcze nie otworzyłam prezentów chodź, zobaczymy co dostałam.
Wstałam a za mną Liam. Poszliśmy do mojego pokoju. Była tam kupa prezentów.
- Który pierwszy?- zapytałam
- Nwm może ten?!
- Ok.
Otworzyłam pierwszy prezent był on od Emm’y. Dała mi taki śliczny naszyjnik, kolczyki, i takiego słodkiego misiaaa ^.^ Potem następny i następny i następny. Było ich dużo więc nie chce mi się wymieniać co dostałam.
- Ja ci jeszcze nie dałem prezentu..- powiedział Liam
- To nic ja jestem szczęśliwa że tu ze mną jesteś. To wystarczy.
- Ale ja mam dla ciebie prezent. Chodź.
- Ale gdzie?
- Niespodzianka..
- To poczekaj przebiorę się.
- Ok.
Poszłam do łazienki zrobiłam makijaż i przebrałam się w to:
Potem Liam założył mi opaskę na oczy i wsiedliśmy do jego samochodu. Dość długo jechaliśmy. Potem Liam pomógł mi wysiąść z samochodu i gdzieś poszliśmy. Kiedy weszliśmy do jakiegoś pomieszczenia Liaś zdjął mi opaskę z oczu. Przed oczami zobaczyłam wszystkich członków One Direction. Nie wiedziałam co powiedzieć. Liam poznał nas ze sobą.
- To jeszcze nie wszystko.- powiedział
- Jeszcze coś?
- Tak.
Wszyscy wzięli mikrofony i zaczęli śpiewać. To było cudowne. Potem pogadaliśmy chwilkę i Liam zaprosił mnie do swojego pokoju. Usiedliśmy na łóżku.
- Podobał ci się prezent?
- Jeszcze się pytasz?! No jasne że TAKKK!!
- Cieszę się.
- Dzięki..- powiedziałam i przytuliłam Liam’a
Spojrzałam na zegarek i była 23.40. Zaczęliśmy gadać. I tak gadaliśmy. Potem pamiętam tylko że Liam przykrył mnie kocem J
Mam nadzieję że wam się podobał.
Subskrybuj:
Posty (Atom)