- Co się tak drzecie?
- Wytłumacz nam to!
- No co?
- No co? Co to ma być.?!
- No ja i Liam.
- No w basenie na pierwszej stronie najczęściej czytanego czasopisma.
- Oj weź, ja nie jestem jego dziewczyną.
- To gdzie wczoraj przez cały dzień byłaś?
- No w szkole. Bo nauczyciel dał nam kare,mieliśmy pilnować dzieci na basenie.
- No ładne mi tu pilnowanie.
- Oj weźcie się odwalcie.
Wzięłam tą gazetę i poszłam do pokoju. Usiadłam na łóżku i zaczęłam czytać artykuł. Napisali tam że Liam ma nową dziewczynę i że spędzili cudowne chwile w basenie. Nie no to zdanie mnie rozwaliło. Wzięłam telefon i zadzwoniłam do Liam'a.
- Halo.
- No hej Liam.
- Cześć Lily.
- Widziałeś dzisiejszą gazetę?
- Ni, a co?
- To ku**a zobacz.
- Dobra już nie bulwersuj się.
- O ku**a.
- No.
- Ale jak chcesz to możesz zostać moją dziewczyną.
- Oj weź sobie nie żartuj z tego, teraz mam ochrzan od rodziców.
Rozłączyłam się. Ja nie wiem co się z nim ostatnio dzieje jest jakiś inny. Taki jak nie on. Było mi smutno. Zadzwoniłam do Em. Ona nie odbierała. Ciekawe czy pamięta o tej mojej imprezie. Tak wgl to ja jej nie widziałam od 4 dni. Ja nwm gdzie ona jest. Dobra później się pomartwię. Poszłam do łazienki weszłam pod prysznic i zaczęłam się myć. Po porannej kąpieli włosy związałam w kucyka, zrobiłam lekki makijaż i ubrałam się w taki codzienny strój:
Zeszłam na dół do kuchni. Nie było w niej rodziców. Zrobiłam sobie śniadanie. Zjadłam je i miałam iść oglądać Tv ale zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam a w nich stał Liam z kwiatami.
- Lily przepraszam.
- Dobra nic się nie stało.
- Na pewno?
- Tak.
- To dobrze.
- Wejdź.
Usiedliśmy na kanapie.
- Ślicznie wyglądasz.
- Dzięki.
- Może pójdziemy gdzieś na miasto?
- Dobra.
Nie chciało mi się przebierać więc poszłam tak jak byłam ubrana wcześniej. Poszliśmy z Liam'em na lody.
- Co teraz robimy? -zapytałam
- Może pójdziemy do kina?
- Ok.
Kiedy byliśmy w kinie wybrałam jakiś horror. Usiedliśmy na swoich miejscach. Ja szczerze mówiąc to się bałam. Kiedy Liam zobaczył że się boję objął mnie swoją ręką i przysuną do siebie. Było mi tak przyjemnie. Kiedy wyszliśmy z kina Liam złapał mnie za rękę. Ja nic już nie mówiłam. Poszliśmy do mnie do domu. Otworzyłam drzwi a tam taki pisk:"NIESPODZIANKA" .
- Wszystkiego najlepszego mała.- Liam pocałował mnie w policzek
Potem wszyscy składali mi życzenia. A ja myślałam że oni zapomnieli. No i w końcu zobaczyłam się z Em. Pogadałyśmy chwile a potem wszyscy poszliśmy na taras. Tam był grill. Ja i Liam usiedliśmy na huśtawce. On powoli objął mnie ramieniem. Siedzieliśmy tak chwilę ale potem zaczęliśmy tańczyć no i wgl MEGA impreza. Skończyliśmy koło 6.00. Wszyscy poszli do domów a ja poszłam na górę spać.
Dom był zrujnowany :)
Mam nadzieję że wam się podobał. Proszę o komentarze :)
OMH! Ty powinnaś jakiś medal dostać za pisanie tak świetnego opowiadania! <3
OdpowiedzUsuńMogę jej oddać mój. Tyle, że on jest za biegi. Dostałam go chyba w przedszkolu. Nie wiem, nie pamiętam. :)
UsuńA tam taki pisk jak na naszym turnieju. Fajnie, że dom był zrujnowany. Ciekawe czy rodzice ją zabiją za tą ruinę. Pewnie nie, ale co tam. A tak w ogóle to jakby mnie zapytali co to ma być to bym dopowiedziała, że gazeta. Ale ja to ja.
OdpowiedzUsuń