środa, 17 lipca 2013

6.

Obudziłam się o 15.49. Strasznie długo spałam. No ale jak poszłam spać o jakiejś 6.30.

Postanowiłam wstać. Zeszłam do kuchni a tam takie wszystko porozwalane . I w salonie i wszędziee. Aż na samą myśl o sprzątaniu robi mi się słabo. Zrobiłam sobie śniadanio-obiad. Zjadłam i poszłam się ogarnąć. Weszłam do łazienki <tam jako w jedynym pomieszczeniu było posprzątane>. Wzięłam poranny prysznic, umyłam ząbki, włosy wysuszyłam i zakręciłam na końcach lokówką. Postanowiłam założyć to:
 
 Obudziłam się o 15.49. Strasznie długo spałam. No ale jak poszłam spać o jakiejś 6.30.
No bo w końcu muszę posprzątać. Wyszłam gotowa do sprzątania z łazienki. Wzięłam potrzebne rzeczy i poszłam sprzątać. Kiedy posprzątałam kuchnię , salon, mój pokój, taras i przedpokój, byłam strasznie zmęczona to właściwie wszystkie pomieszczenia ale jeszcze musiałam wynieść te śmieci i po odkurzać. Kiedy wychodziłam z domu ze śmieciami, przyszedł Liam.
- Hej Lily..
- Cześć.
- Daj pomogę ci z tym.- powiedział biorąc worki
- Ok.
Kiedy Liam pomógł wynieść mi śmieci, wszystko było skończone. W końcu.. -.-  Spojrzałam na zegarek. Okazało się że jest 21.30.
- Co robimy?- zapytał Liam
- Ja jeszcze nie otworzyłam prezentów chodź, zobaczymy co dostałam.
Wstałam a za mną Liam. Poszliśmy do mojego pokoju. Była tam kupa prezentów.
- Który pierwszy?- zapytałam
- Nwm może ten?!
- Ok.
Otworzyłam pierwszy prezent był on od Emm’y. Dała mi taki śliczny naszyjnik, kolczyki,  i takiego słodkiego misiaaa ^.^  Potem następny i następny i następny. Było ich dużo więc nie chce mi się wymieniać co dostałam.
- Ja ci jeszcze nie dałem prezentu..- powiedział Liam
- To nic ja jestem szczęśliwa że tu ze mną jesteś. To wystarczy.
- Ale ja mam dla ciebie prezent. Chodź.
- Ale gdzie?
- Niespodzianka..
- To poczekaj przebiorę się.
- Ok.
Poszłam do łazienki zrobiłam makijaż i przebrałam się w to:
 

Potem Liam założył mi opaskę na oczy i wsiedliśmy do jego samochodu. Dość długo jechaliśmy. Potem Liam pomógł mi wysiąść z samochodu i gdzieś poszliśmy. Kiedy weszliśmy do jakiegoś pomieszczenia Liaś zdjął mi opaskę z oczu. Przed oczami zobaczyłam wszystkich członków One Direction. Nie wiedziałam co powiedzieć. Liam poznał nas ze sobą.
-  To jeszcze nie wszystko.- powiedział
- Jeszcze coś?
- Tak.
Wszyscy wzięli mikrofony i zaczęli śpiewać. To było cudowne. Potem pogadaliśmy chwilkę i Liam zaprosił mnie do swojego pokoju. Usiedliśmy na łóżku.
- Podobał ci się prezent?
- Jeszcze się pytasz?! No jasne że TAKKK!!
- Cieszę się.
- Dzięki..- powiedziałam i przytuliłam Liam’a
Spojrzałam na zegarek i była 23.40.  Zaczęliśmy gadać. I tak gadaliśmy. Potem pamiętam tylko że Liam przykrył mnie kocem J

Mam nadzieję że wam się podobał.


3 komentarze:

  1. "Obudziłam się o 15.49. Strasznie długo spałam. No ale jak poszłam spać o jakiejś 6.30. " Napisałaś to 2 razy. :)
    Jak mogłaś zamienić te róssowe trampeczki na jakieś czarne lity z ćwiekami. Albo te piękne wieśniackie (przepraszam śweetaśne) spodenki na jakieś białe szorty? Ja Ciebie nie ogarniam.

    OdpowiedzUsuń
  2. LOL też się nie rozumiem :P :* :*

    OdpowiedzUsuń