Jak już się ogarnęłam była 8.00. A ja 40 min.idę do szkoły więc wzięłam torbę i wyszłam z domu. Już nawet nie chciało mi się jeść. Szłam przez jakieś 5 min. szybciej ale potem mi się znudziło. Bo w końcu to tylko 15 spóźnienie. No i tak szłam. Kiedy weszłam do sali była 8.40. Tylko o 10 min. się spóźniłam. Usiadłam na wolnym miejscu. Po 10 min. lekcji wszedł do klasy Liam. Usiadł koło mnie.
- Hej.
- No hej.
- No Liam 20 min. spóźnienia. Nieładnie.
- A ty?
- Co ja?
- No ty się nie spóźniłaś?
- Nieee- powiedziałam sarkastycznie
- No właśnie.
Wtedy nauczyciel nas uciszył i mieliśmy zostać po lekcji na wymyślenie nam kary. Po skończonej lekcji zostaliśmy. Nauczyciel kazał nam siedzieć na basenie jako ratownicy jak małe dzieci się kąpią. Nawet fajna kara :D .
- To idziemy?
- Ale ja nie mam stroju. -powiedziałam
- Możesz być bez stroju.
-Wiesz co ty na prawdę jesteś głupi.!
- Oj weź. No to idź do Mrs.Stery niech ci coś da.
- No dobra poczekaj.
- Ok.
Dostałam ten strój kąpielowy. On był na prawdę ładny. No więc ja takie skąd pani go ma ona ona takie coś a ktoś zostawił. I cały czar prysł... No ale Liam już siedział przy basenie ja tak wyszła i usiadłam koło niego.
- Wow!
- Co?
- Pięknie wyglądasz.
- Dzięki.
- Na prawdę.
- No dzięki.
Liam mnie przerażał . Ciągle to powtarzał. Kiedy już wszystkie dzieci poszły my musieliśmy tam siedzieć jeszcze godzinę.
- Co robimy?-zapytałam
- Może .....(może..)
- Weź ty na prawdę zrobiłeś się dziwnyyy..
- No to jak nie chcesz tego to masz.
I w tym momencie popchną mnie a ja wpadłam do basenu. Zaczęłam krzyczeć że się utopię i że nie umiem pływać wtedy Liam taki przestraszony wskoczył do basenu i złapał mnie i :
- Nic ci nie jest, ja przepraszam. Nie wiedziałem.
- Nie bój sie nic mi nie ejst.
Zaczęłam go topić. Potem jeszcze się chlapaliśmy i wgl. A potem.. zgasili nam światło.
- Jap******e co jest/! - powiedział Liam
- Nwm.
- Może chcieli żebyśmy mieli ciemniej.... Liam zbliżył się do mnie.
- Oj weź. Co się z tobą stało.!?
Szybko wyszliśmy z basenu a oni zapalili światło. Poszliśmy się przebrać. Była jakaś 19.30. No i cały dzień w szkole. Liam odprowadził mnie do domu. Pożegnaliśmy się i ja poszłam do domu. Rodziców nie było.Ja poszłam się umyć i przebrałam się w piżamkę. Położyłam się i weszłam na TT. Twitt Liam'a:
" Nie ma to jak cały dzień w szkole. A właściwie w szkolnym basenie. Fajnie byłoo :) "
A ja tak odpowiedziałam "Takk, fajniee było ty zboczeńcu"
Liam: "Oj weź ja nie jestem zboczeńcem. "
Ja: "Nie w ogóle."
Liam: "No tak"
Ja : "Dobra kończę, do jutraa"
Liam: "Miłych snów"
Ja wyłączyłam komputer i włączyłam Tv. Obejrzałam jakiś film i poszłam spać.
Mam nadzieję że się podobał :)
Liamek zboczuszek. A tak w ogóle to skąd on mógł wiedzieć, że ona idzie spać. Przecież ona jeszcze oglądała film. Chociaż, gdyby napisał miłego filmu, a ona nie napisałaby mu, że idzie oglądać film to mogłaby stwierdzić, że ją podgląda. Co by tylko utwierdziło ją w przekonaniu, że Liam jest zbokiem. Dziękuję, dobranoc.
OdpowiedzUsuńLOL Ja nie mogę ty mnie rozwalasz!
OdpowiedzUsuńSuper! <3 Czekam na Next!
OdpowiedzUsuń