sobota, 13 lipca 2013

4.

Obudziłam się o  7.30. Dzisiaj piątek więc miałam na 8.30. Nie chciało mi się wstawać no ale trzeba. Jeszcze chwilę poleżałam myśląc co przyjaciele przygotują na moją imprezę. Już nie mogę się doczekać.No ale wstałam i poszłam do łazienki. Umyłam zęby, włosy związałam w warkoczyka na bok, zrobiłam lekki makijaż i ubrałam się w to:
 
Jak już się ogarnęłam była 8.00. A ja 40 min.idę do szkoły więc wzięłam torbę i wyszłam z domu. Już nawet nie chciało mi się jeść. Szłam przez jakieś 5 min. szybciej ale potem mi się znudziło. Bo w końcu to tylko 15 spóźnienie. No i tak szłam. Kiedy weszłam do sali była 8.40. Tylko o 10 min. się spóźniłam. Usiadłam na wolnym miejscu. Po 10 min. lekcji wszedł do klasy Liam. Usiadł koło mnie.
- Hej.
- No hej.
- No Liam 20 min. spóźnienia. Nieładnie.
- A ty?
- Co ja?
- No ty się nie spóźniłaś?
- Nieee- powiedziałam sarkastycznie
- No właśnie.
Wtedy nauczyciel nas uciszył i mieliśmy zostać po lekcji na wymyślenie nam kary. Po skończonej lekcji zostaliśmy. Nauczyciel kazał nam siedzieć na basenie jako ratownicy jak małe dzieci się kąpią. Nawet fajna kara :D . 
- To idziemy?
- Ale ja nie mam stroju. -powiedziałam
- Możesz być bez stroju.
-Wiesz co ty na prawdę jesteś głupi.!
- Oj weź. No to idź do Mrs.Stery niech ci coś da.
- No dobra poczekaj.
- Ok.
Dostałam ten strój kąpielowy. On był na prawdę ładny. No więc ja takie skąd pani go ma ona ona takie coś a  ktoś zostawił. I cały czar prysł... No ale Liam już siedział przy basenie ja tak wyszła i usiadłam koło niego.
- Wow!
- Co?
- Pięknie wyglądasz.
- Dzięki. 
- Na prawdę. 
- No dzięki.
Liam mnie przerażał . Ciągle to powtarzał. Kiedy już wszystkie dzieci poszły my musieliśmy tam siedzieć jeszcze godzinę.
- Co robimy?-zapytałam
- Może .....(może..)
- Weź ty na prawdę zrobiłeś się dziwnyyy..
- No to jak nie chcesz tego to masz.
I w tym momencie popchną mnie a ja wpadłam do basenu. Zaczęłam krzyczeć że się utopię i że nie umiem pływać wtedy Liam taki przestraszony wskoczył do basenu i złapał mnie i :
- Nic ci nie jest, ja przepraszam. Nie wiedziałem.
- Nie bój sie nic mi nie ejst.
Zaczęłam go  topić. Potem jeszcze się chlapaliśmy i wgl. A potem.. zgasili nam światło.
- Jap******e co jest/! - powiedział Liam
- Nwm.
- Może chcieli żebyśmy mieli ciemniej.... Liam zbliżył się do mnie.
- Oj weź. Co się z tobą stało.!?
Szybko wyszliśmy z basenu a oni zapalili światło. Poszliśmy się przebrać. Była jakaś 19.30. No i cały dzień w szkole. Liam odprowadził mnie do domu. Pożegnaliśmy się i ja poszłam do domu. Rodziców nie było.Ja poszłam się umyć i przebrałam się w piżamkę. Położyłam się i weszłam na TT. Twitt Liam'a:
" Nie ma to jak cały dzień w szkole. A właściwie w szkolnym basenie. Fajnie byłoo :) "
A ja tak odpowiedziałam "Takk, fajniee było ty zboczeńcu"
Liam: "Oj weź ja nie jestem zboczeńcem. "
Ja: "Nie w ogóle."
Liam: "No tak"
Ja : "Dobra kończę, do jutraa"
Liam: "Miłych snów"
Ja wyłączyłam komputer i włączyłam Tv. Obejrzałam jakiś film i poszłam spać.

Mam nadzieję że się podobał :)

3 komentarze:

  1. Liamek zboczuszek. A tak w ogóle to skąd on mógł wiedzieć, że ona idzie spać. Przecież ona jeszcze oglądała film. Chociaż, gdyby napisał miłego filmu, a ona nie napisałaby mu, że idzie oglądać film to mogłaby stwierdzić, że ją podgląda. Co by tylko utwierdziło ją w przekonaniu, że Liam jest zbokiem. Dziękuję, dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  2. LOL Ja nie mogę ty mnie rozwalasz!

    OdpowiedzUsuń